Czy Telekomunikacja Polska upada, a Netia wybija się jej kosztem?
Pod koniec lipca 2009 roku Telekomunikacja Polska opublikowała wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2009 roku. Wyniki mogą być odebrane jednoznacznie i przedstawiać sytuację tego operatora w jedyny sposób – dominujący operator powoli upada…
Ale czy naprawdę? Z wyników finansowych wynika, że Telekomunikacja Polska odnotowała spadek przychodów w stosunku do pierwszego półrocza 2008 roku o -6.1 %. Cały rynek w stosunku do I półrocza 2008 odnotował wzrost, o 0,3% więc nie można w tym miejscu mówić, że ten spadek jest spowodowany kryzysem. Dla porównania przychody w Netii w pierwszym kwartale 2009 wzrosły w stosunku do pierwszego kwartału 2008 o +64 % (dane w tysiącach zł):

Innym ważnym wskaźnikiem finansowym jest EBITDA. EBITDA jest to wynik netto, uzyskany zgodnie z przychodami, skorygowany o koszty amortyzacji, koszty finansowe, podatek dochodowy oraz wynik inwestycji w jednostki stowarzyszone. W tym wskaźniku finansowym Telekomunikacja Polska odnotowała spadek o -19,7%, natomiast Netia wzrost o +107% (w tysiącach zł).

Spadek przychodów jest spowodowany głównie polityką regulacyjną, i odsprzedażą usług innym podmiotom po zaniżonych cenach (narzuconych, przez UKE). Zmniejszenie stawek MTR w sieciach komórkowych również odbija się negatywnie na wynikach spółki.
W pierwszym półroczu 2009 firma generowała dużo mniejszy zysk netto przypisany akcjonariuszom TP S.A. Zysk spał z o -49,2 %. Akcje TP na giełdzie maja tendencję spadkową i ich wykres wygląda następująco (po prawej stronie wykresu cena za akcję):

Nie wszystkie jednak wyniki pogrążają tą firmę. Radzi ona sobie całkiem nieźle na sprzedaży Internetu szerokopasmowego. Na tym segmencie firma odnotowała wzrost o +10% w porównaniu do I połowy roku 2008 (dane w tysiącach):

W tym miejscu należy zaznaczyć, że Netia po własnej sieci świadczy Internet tylko liczbie 174,5 tyś. klientów, czyli po liniach Telekomunikacji Polskiej aż 248,5 tyś. To świadczy o jednym, Netia nie stara się rozwijać własnych usług po własnej infrastrukturze. W najnowszym raporcie Netii określono jak rozwijała się infrastruktura tej firmy i wygląda ona tak(dane w kilometrach):

W kwestii mobilnych usług szerokopasmowych grupa kapitałowa Telekomunikacji Polskiej również odnotowała wzrost. Głownie dzięki usłudze świadczonej w technologii CDMA. W porównaniu z usługą TP flagowy produkt Netii, która to usługa jest świadczona z wykorzystaniem własnej sieci nadajników WiMAX wypada bardzo mizernie. Sytuacja jest spowodowana tym, że Netia przeznacza bardzo małe środki na inwestycję w tym segmencie a przez to jest mała dostępność usługi na terenie kraju (zamiast inwestycji Netia kieruje środki w reklamę i pozyskanie klientów na łączach Telekomunikacji Polskiej). W segmencie mobilnego Internetu sytuacja przedstawia się następująco (dane w tysiącach):

Sytuacja na rynku i brak dopłat do świadczenia usługi powszechnej zmuszają operatora dominującego (TP) do cięcia kosztów i inwestycji. Firma pozbywa się cyklicznie własnej floty samochodów, a dla menedżerów zmniejsza się standard samochodów na przykład z Audi na Skoda. Grupa Telekomunikacji Polskiej poczyniła daleko idące środki oszczędności. Doszło nawet do redukcji zatrudnienia (ilość etatów):

Taka oszczędność Telekomunikacji Polskiej doprowadziła do sytuacji, że firma ta dysponuje wolnymi przepływami netto na poziomie 1,482 mld zł, co w porównaniu z pierwszym kwartałem 2009 roku stanowi wzrost o +70% (871 mln zł). Firma dąży do oszczędności pozwalających na uzyskanie wolnych przepływów na poziomie 3 miliardów netto rocznie.
Ponadto warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden czynnik finansowy – zadłużenie. Przeciwnicy TP uważają, ze firma od czasów prywatyzacji nic nie zrobiła. Według takich osób łącza, którymi TP teraz dysponuje są zbudowane za ich pieniądze. Wystarczy wsiąść do ręki prospekt emisyjny TP po prywatyzacji, aby się przekonać, co odziedziczyła firma. Internet szerokopasmowy nie był dostępny nigdzie, łącza były w opłakanym stanie, centrale wymagały remontu a na centralach jeszcze siedziała osoba i łączyła rozmowy. Ta sytuacja wymagała ogromnych nakładów finansowych na inwestycje, które skutkują tym, ze Telekomunikacja Polska do dziś ma i cyklicznie spłaca kredyty, które zaciągnęła w celu budowania infrastruktury. Na chwile obecną zadłużenie TP wynosi 4,046 miliardów złotych i przez rok od 1 kwartału 2008 zmniejszyło się o -45,4 % z 7,412 miliardów złotych.
Pozostaje jeszcze raz postawić pytanie, czy Telekomunikacja Polska naprawdę upada? Okazuje się, że nie. Sytuacja TP uległa nawet umocnieniu. Firma osiągnęła większą płynność finansową przy niekorzystnych warunkach gospodarczych. Zmniejszeniu uległo zadłużenie firmy, jedyne co może spędzać sen z powiek przedstawicielom zarządu TP i jej pracownikom to UKE, które skutecznie realizuje swoja politykę regulacyjna nakładając na operatora coraz więcej obowiązków i nie dopłacając od 2 lat do świadczenia usługi powszechnej, która się prawnie tej firmie należy. Z drugiej strony nie da się ukryć, że Netia korzysta z bardzo atrakcyjnych warunków, jakie zaistniały w wyniku regulacji. Te bardzo atrakcyjne warunki doprowadziły do sytuacji, że Netia bardzo ograniczyła inwestycje, korzystając głównie z łączy TP S.A. Ponadto ta sytuacja doprowadza do tego, że Netia rośnie na potężnego konkurenta dla TP kosztem operatora dominującego. Jak będzie się rozwijała dalej sytuacja, pokaże II półrocze 2009 roku.
Jak na dłoni pasożytnicza Netia jedzie po infrastrukturze tepsy nic dodać nic ujać.